Wszyscy wiemy, że własnoręcznie wykonane ciasto francuskie, przebija smakiem kupne.
Lecz są dni kiedy, z braku czasu, wolimy kupić gotowe. Zajadamy się wtedy przygotowanym daniem. Nie myśląc, że czegokolwiek mu brakuje. Bo nie brakuje... jest idealne :-)
Podobne tarty widziałyśmy na wielu blogach. Z różnymi dodatkami. Ciasto francuskie ma to do siebie, że cokolwiek z niego nie zrobimy. Jakichkolwiek użyjemy dodatków, zawsze smakuje i zawsze się udaje. I to najbardziej w nim lubimy!!
Jako dodatków użyłyśmy sera dojrzewającego (kupiłyśmy go w lidlu, tak jak i ciasto francuskie), świeżego agrestu, zielonej fasolki szparagowej (wcześniej zblanszowanej), mozzarelli i szynki szwarcwaldzkiej.
Dodatkami możecie się bawić. Przygotowanie dobrej przekąski, to tak naprawdę zabawa produktami, które akurat mamy pod ręką :-)
A więc... Bawcie się dobrze!
Przygotowując krótki filmik, całkowicie zapomniałyśmy o zdjęciach. Mamy nadzieję, że tym razem nam wybaczycie ich brak :-)


















