3 sierpnia 2011

POPCORN


Seans filmowy, nie może się odbyć bez chrupiących, białych ziarenek popcornu. Zawsze do jego zrobienia jest zatrudniana mama :-) :-) wychodzi jej najlepiej i prawie nigdy go nie przypala. Raz jemy go, tylko posypując solą, a raz roztapiamy masło i dokładnie zalewamy nim popcorn. Jakkolwiek się go nie zrobi zawsze nam smakuje. 





Popcorn wsypujemy do miski i z głowy. Ale tym razem w domu zrobiłam papierowe pojemniki takie jak dają w kinie :-) trochę dużo roboty ale jakoś tak szybko poszło. Jest jeszcze jeden prostszy, a efektowny sposób podania, można je zrobić z papierowych torebek śniadaniowych. Wystarczy górę torebki obciąć wzorkowymi nożyczkami. Na całej torebce czerwonym mazakiem namalować paski. Wydrukować kółeczka z napisem popcorn, przykleić na sam środek i… gotowe!! 


W garnku z grubym dnem, rozgrzewamy odrobinę oliwy. Wsypujemy ziarenka popcornu, tak by płasko wypełniły spód garnka. Na wierzch garnka kładziemy przykrywkę i czekamy aż ziarenka zaczną strzelać. Zmniejszamy odrobinę ogień i czekamy aż wszystkie ziarenka “wystrzelają” :-) Gotowy popcorn wsypujemy do miski, posypujemy sola lub polewamy masłem (można dodać czosnek lub zioła).






6 komentarzy:

  1. Jaki piękny kubełek na popcorn! przepiękny :)

    Bez popcornu nie ma filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubełek jest śliczny! Popcorn w takim jeszcze lepiej smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł na urozmaicenie domowej nocy filmowej! Mała rzecz, a klimat gwarantowany ;)

    (i popcorn uwielbiam, chociaż dla mnie popcorn z masłem jest zbrodnią, wybieram zdecydowanie klasyczny)

    OdpowiedzUsuń
  4. cozerka
    Kubełkiem i ja byłam zauroczona :-) A jak film to i popcorn...

    Kasia
    oj smakowicie chrupiący ;-)

    agnieszka
    domowy popcorn w domowym pudełku... to jest to !! :-)

    maa-k
    O tak, zdecydowanie sam popcorn!!! :-)
    Można w domu przygotować naprawdę klimatyczny seans filmowy. A jaka wtedy zabawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam popcorn! u mnie zawsze do roboty zaganiam męża, bo mój jakoś tak dobrze nie smakuje, a posypujemy go (o zgrozo!) wegetą - bez wegety to już nie to samo :)
    pozdrawiam popcornomaniaków!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...