8 maja 2017

Ramen z chashu wolno pieczonym boczkiem


Kiedy jeszcze w domu mieliśmy telewizje/telewizor, często czas spędzałam oglądając programy kulinarne. Natrafiałam na potrawy, których jeszcze nigdzie w restauracjachnie podawano.
Lubiłam marzyć o wyjazdach kulinarnych dookoła świata. Dziś nie ma już z tym problemu, poza czasem którego wszystkim nam brakuje. Wielu potraw bałam się przyrządzić z obawy brak produktów a przede wszystkim o nieznajomość smaku oryginału.

Za nim przygotowałam ramen w domu szukałam i próbowałam wielu. Każdy smakował inaczej. Znalazł się jeden, do którego wracałam i wracam do tej pory. Intesnywny kolor i smak, rozgrzewający, japoński rosół zastąpił od dziecka jedzony rosół z makaronem.

Przygotowana od podstaw japońska zupa z makaronem ramen, na wywarze mięsnym, z dodatkiem sosu sojowego. Rodzajów ramenu jest bardzo wiele, w tej wersji głównym dodatkiem oprócz makaronu jest wolno gotowany boczek, a także jajko.

Czas jaki potrzebny jest do przygotowania, wydłużał decyzję o przygotowaniu ramen w domu. Jednak kiedy przygotujecie wywar, zaproście znajomych i wspólnie delektujcie się jego smakiem, nakładając do misek to co lubicie.

Część składników do zupy macie już pewnie w domu, ale niektóre prawdopodobnie trzeba będzie kupić w sklepie z żywnością orientalną. Z pewnością jednak możecie ugotować w domu swoją zupę ramen, nie gorszą niż w restauracji ;-)

Jeszcze tylko krótko o odmianach ramenu:
tonkotsu  - przygotowany jest na bazie bogatego wywaru z mięsa wieprzowego,
shoyu - lekki bulion z sosem sojowym,
miso - na bazie pasty z fermentowanej soi,
shio - czysty bulion drobiowy.

Do dzieła :-)



5 maja 2017

NA POCZĄTEK BAJGLE


Przyznam się Wam, że od dobrych czterech lat nasz blog przemykał mi wśród wielu myśli w ciągu dnia. Z czasem coraz rzadziej. W końcu całkowicie zniknął z naszego życia. Blog to przede wszystkim obraz naszych zainteresowań, pasji i apetytu na jedzenie :-)

Każda z nas zajęła się nowymi wyzwaniami na swojej drodze. Jednak praca jaką włożyłyśmy obie, nasz czas, wspólne chwile... nie dawało nam to spokoju.
Kaja na co dzień tworzy projekty architektoniczne. Ja od ponad czterech lat prowadzę szkołę gotowania dla dzieci, opracowuję receptury dla małych i nastoletnich kucharzy. Pracuję również jako pisarz, fotograf, stylista jedzenia.

Na początku gotowałyśmy wspólnie w naszej małej, ale cudnej kuchni, w której powstało wiele ciekawych dań oraz stylizacji. Nie miałyśmy żadnych wymyślnych urządzeń kuchennych, wielu przypraw czy innych akcesoriów. I co ciekawe, że w tej małej kuchni, gotowałyśmy jedne z najlepszych potraw.
Teraz, mam do dyspozycji dużo większą przestrzeń z wielką wyspą, otwartą dla wszystkich. Brakuje mi jednak uroku gotowania w zacisznej domowej kuchni.

Przy wielkiej wyspie, na co dzień powstaje mnóstwo ciekawych, różnorodnych i czasami zaskakujących dań o przeróżnych kubkach smakowych ;-)
O niektórych wspomnę na blogu nie raz, a o niektórych może lepiej zapomnieć :-)
Wiosna, zbliża się lato, idzie nowe a w raz z nim nowe pomysły oraz inspiracje.
Zaglądajcie do nas, zapraszamy!


Kiedy ponownie razem się spotkamy, obiecuję że przygotujemy z Kają coś wyjątkowego. Do tego czasu pogotuję na blogu z młodymi chefami, którzy potrafią zaskoczyć nie jednego z Was ;-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...