21 października 2012

PRAGA W PAŹDZIERNIKU?


Jesienny weekend w Pradze. Wybieram miejsce w autokarze o 5:30. Dojeżdżam do centrum Pragi w godzinach, w których mogę jeszcze załapać się na czeskie śniadanie. Wysiadam z autokaru, zostawiając całą wycieczkę do północy.





Śniadanie proste i smaczne. Nic nadzwyczajnego, a jednak. Tu wszystko smakuje inaczej. Zwykła kanapka i kawa z mlekiem. Gulasz, kapusta, knedle, ser... 



Myślałam, że będzie mniej turystów, myślałam że będą trochę mniej zatłoczone uliczki, myślałam.... Nie, Praga chyba nigdy nie jest pusta i osamotniona. Może późną jesienią, kiedy wyjdziemy o 5:00 nad ranem, wtedy zapewne nikomu nie chce się wystawiać nosa w zimny ranek. 


Byłam w Pradze nie pierwszy raz. Najważniejsze punkty dla turystów widziałam. Te mniej ważne i ciekawe również. Pociągają mnie uliczki, tam gdzie przesiadują czesi i tam gdzie znajdują miejsce turyści. Praga chowa w każdej uliczce tysiące pięknych i ciekawych "knajpek", za każdym razem stwierdzam, że zabrakłoby miesiąca aby wybrać się do każdej.

Jak napisał Mariusz Szczygieł, lato i tłum turystów odbierają Pradze jej metafizykę. I jeśli możecie, oglądajcie to miasto nocą, szczególnie Most Karola. Wtedy widok jest hipnotyzujący. 





Kocham Pragę za: 


1. za klimat jaki tworzą sami czesi i turyści tu przyjeżdżający. Każde miejsce jest wykorzystane, w każdym zakamarku pojawia się coś ciekawego do zobaczenia i zachęcającego do wejścia i zostania

2. za uliczki, którymi chodzę w dzień oglądając wystawy galerii lub witryny sklepików. W nocy te same uliczki mają w sobie coś bardziej pociągającego...

3. za zapach unoszący się w powietrzu, w którym czuje się magiczność tego miejsca

4. za czeskie jedzenie, może jest zbyt kaloryczne ;-) ale mogłabym zjeść w jeden dzien dwa obiady :-)

5. za piwo, które podaje mi barman z długą brodą, a na sobie ma piękny skórzany fartuch :-)

6. za mosty - stojąc wieczorem na moście, nie mogę przestać patrzeć...

7. za knajpy, które wieczorami są zatłoczone i cieżko znaleźć w nich miejsce

8. za latarnie, które wywołują u mnie uczucie jakbym znalazła się w jakimś filmie, lub przeniosła do innej epoki

9. za barwy, za każdym razem inne.



Pozdrawiam
aga














12 komentarzy:

  1. W Pradze nietrudno się zakochać :) Coś o tym wiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. whiness, Ania witajcie! to mamy coś wspólnego :-) pozdrawiam Was

    OdpowiedzUsuń
  3. ehhh... uwielbiam Pragę i zimą, i latem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O każdej porze można coś dla siebie w niej znaleźć :-)

      Usuń
  4. nigdy nie byłam, ale marzę by odwiedzić albo jesienią albo zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rany, też kocham Pragę za to wszystko i jeszcze parę powodów, które po jakimś namyśle by się znalazło!
    mam nadzieję, że dane mi będzie odwiedzić ją na dłużej, żebym mogła na żywo podziwiać jej nocne uroki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! o tak pewnie można by dopisać więcej rzeczy :-) Życzę Tobie dłuższego pobytu w tym uroczym miejscu :-) pozdrawiam aga

      Usuń
  6. Świetny wpis ;)
    Zapraszam na blog http://wloswzupie.blogspot.com/2012/09/praha.html
    Z właścicielką bloga odwiedziliśmy podobne miejsca, może znajdziesz coś znajomo wyglądającego ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i oboje zapamiętaliśmy Pragę, jako absolutnie magiczną! I chyba mogę dodać, że zgadzamy się z każdym z powodów dla których można ją pokochać:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...